Sny są niepojęte! Obudziłem się
Ciebie obok nie ma
A jeszcze przed momentem,
Ściskając mnie za rękę
Prowadziłaś w nieznane…
Było ciepłe jesienne popołudnie,
Droga w las głęboki wchodząca,
Twoje oczy z przerażeniem
Szukały moich
Bałaś się, a mimo to szliśmy dalej…
Miałem wrażenie, że przed czymś uciekamy
Tak, przed światem,
Przed tym co codzienność naszą wypełnia.
Mieliśmy siebie, tylko siebie
To było piękne…
I chociaż trwało to chwil kilka,
Są one bezcenne, tylko moje i Twoje -
Nasze, bo choć tylko mój umysł to zanotował,
Ściskając mnie za rękę
Prowadziłaś w nieznane…
Ciebie obok nie ma
A jeszcze przed momentem,
Ściskając mnie za rękę
Prowadziłaś w nieznane…
Było ciepłe jesienne popołudnie,
Droga w las głęboki wchodząca,
Twoje oczy z przerażeniem
Szukały moich
Bałaś się, a mimo to szliśmy dalej…
Miałem wrażenie, że przed czymś uciekamy
Tak, przed światem,
Przed tym co codzienność naszą wypełnia.
Mieliśmy siebie, tylko siebie
To było piękne…
I chociaż trwało to chwil kilka,
Są one bezcenne, tylko moje i Twoje -
Nasze, bo choć tylko mój umysł to zanotował,
Ściskając mnie za rękę
Prowadziłaś w nieznane…
24.10.2011 LuMa

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz