poniedziałek, 5 grudnia 2011

December fuckin' December...

Grudniowy wieczór. Pieprzony Grudzień! W około słychać tylko „kiedy spadnie śnieg”, „ale zimno”, „a na święta to, a na święta tamto” albo też „jakie plany na sylwestra?”. A co mnie obchodzi kiedy będzie śnieg, czy jest zimno? Telewizora nie opłaca się włączać, bo głupie świąteczne reklamy po prostu mnie dobijają. Całe szczęście, ktoś mądry kiedyś pomyślał i stworzył muzykę, kolejny stworzył płytę, a następny sprzęt do jej odsłuchania. Przed Wami paść na kolana „Wielcy”!
Swoją drogą, każdy z Nas ma swojego „Wielkiego”, przed którym właśnie w tej chwili złożyłby ogromny ukłon w podzięce za ”coś”… Przeważnie takich osób jest wiele, jednakże zawsze jedna z nich, ta przychodząca na myśl w pierwszej chwili zastanowienia, jest tą wybraną, wyszukaną, najważniejszą, naj…
Anormalny jest ten Świat, a to dlatego, że kiedy ja o tym pomyślę, najpierw pojawia się pustka, później pustka, następnie milion pomysłów, lecz one już wówczas się nie liczą, tracą wszystko, bo przecież ta pierwsza jest prawdziwa…

Zapach marihuany,
Muzyka
Smak dobrego wina,
Muzyka
Ciepło ramion Twych,
Muzyka
Tym Grudzień zaczynać…

Pieprzony Grudniowy, w dodatku Poniedziałkowy, wieczór! Dlaczego nie lubię Poniedziałków? Ano dlatego, że wszystko się wtedy zaczyna. Dla mnie tydzień kończy się na Niedzieli, jak dla co niektórych dzień kończy się o północy… Gówno prawda! Dzień kończy się z momentem, w którym go zamykasz, a następnym momentem jest przebudzenie i początek następnego, z zamysłem lepszego dnia. Bo sny przecież się nie liczą…
Nie wiem dlaczego ale już tak mam, że z początkiem nowego, według mnie, tygodnia od jakiegoś czasu przychodzi kryzys, melancholia, czas przemyśleń nad tym co było, nad tym co będzie. Dlatego pewnie nie lubię tego. Zamiast rozkoszować się tym jak „nowy” tydzień mnie przywitał, zupełnie o nim nie myśląc, analizuję poprzedni, zastanawiam się jak wejść w kolejny. Poniedziałki powinny „zniknąć” z powierzchni kalendarza. Gdyby tak się stało, zastąpiłby go Wtorek – i on byłby niepożądany. Koło się zamyka, bo jak nie Wtorek to Środa, jak nie Środa to … i tak w nieskończoność!

Czy to dobrze
że On, może Ona,
dało Nam
ROZUM…
Nie koniecznie
współpracujący z
UCZUCIAMI?!



Kochać i być kochanym!!!

05.12.2011 LuMa



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz