Podsumowując w jednym zdaniu: URWAŁO MI DUPĘ!
… ciągle mam wrażenie, że mój czas się kończy... Z każdym kolejnym dniem mam jeden dzień mniej do przeżycia. W związku z tym każdą chwilę chciałbym przeżyć jak najpełniej …
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Muzyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Muzyka. Pokaż wszystkie posty
piątek, 12 maja 2017
Australian Pink Floyd Show 03-03-2017 Wrocław
Woooow! Zdecydowanie najlepszy koncert na jakim ja i moje uszy były. Kwintesencja muzyki! Być może dlatego, że jestem wielkim fanem "Floydów", nawet przez moment nie poddałem złośliwej krytyce tego wydarzenia! Tak! Wydarzenie! Życzyłbym sobie i wszystkim aby tak właśnie wyglądały koncerty. Oprawa graficzna i dźwięki przy znakomitym nagłośnieniu!!! Długo będzie w mej pamięci, tzn. do następnego razu, nie odpuszczę sobie tej przyjemności kiedy znów do Polski zawitają ;))))
Podsumowując w jednym zdaniu: URWAŁO MI DUPĘ!
Podsumowując w jednym zdaniu: URWAŁO MI DUPĘ!
piątek, 21 listopada 2014
Domowe melodie cz.2
Dziś punkrock'a zdecydowanie odkładam na bok, a to za sprawą zakupów świeżo dokonanych :) Muzyka dla mnie, ja dla muzyki... i California. Ciężko się zdecydować od czego zacząć, jednak oprawa graficzna płyty Bokka strasznie mnie intryguje, cholernie jestem ciekaw jakie dźwięki zawiera krążek, albo będę dziękował Pani Karolinie, którą w tym miejscu pozdrawiam gorąco, albo kurzem osiądzie na wieki :) Tak więc zacznę od tej pozycji, wierzę że będzie smakowała tak wybornie jak Kalifornijskie wino...
niedziela, 16 listopada 2014
Domowe melodie - 15-ty 11-ty 2014-ty
- Gramy w Magię i Miecz?
- Gramy.
No to pograliśmy :) Na Magię i Miecz jeszcze czas przyjdzie, to nie ucieknie, pudło z grą leży w pokoju obok bynajmniej. Przyszły do mnie Czarnuchy z Czarnuszkami, wina poprzynosili. Miłe było to spotkanie... Nie wszystko da się skomentować, ale to właśnie nasza życiowa sentencja ;)
Brat Pit czyta...
Ania czyta...
Muzyka? Leci...
Wino- się leje w przełyki nasze...
Banany? Proszę bardzo...
I mnie azaliż także fotografowano...
Wyraz twarzy tego Gościa, którego wcale, ale to wcale nie znam, nie znałem nigdy i poznawać nie chcę, mnie osobiście kojarzy się z... sedesem :)
Piękność piękna...
Turysty jebane...
Ja też czasami czytam...
Z kim ja się zadaje? A Mama mówiła, zmień sobie Przyjaciół. I co? Jak krew w piach!
No dobra biorę to na własny sześciopak :)
Dzięki Brudasy za takie wczasy !!!
Pozdro!
sobota, 15 listopada 2014
Rasta trans no i reggae dance !
IV-ta już edycja plenerowego grania, jakie odbywa się pod hasłem rewitalizacji miejskich przestrzeni kulturalnych. Kilka lat temu trzech dżentelmenów się spotkało i ot pomysł do głowy wleciał, plener? na agregacie? nielegalnie? Punkrock. Muzyczne fanaberie. Dobra zabawa. Kto przychodzi ten wie, komu to nie dane niechaj żałuje. Wyjątkowo w tym roku sprzęt rozłożyliśmy we wczesnych godzinach popołudniowych, aby zaczerpnąć resztkę słońca, a skończyliśmy...hehe przecież nie o 23-ciej, bo nad ranem :) Można? Można! Już za rok V-ta edycja jubileuszowa. Pozdrawiam Beatheat!
poniedziałek, 18 sierpnia 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)









