Prze głupi, prze szalony, prze wyjazd!
Miał być Diablak, w ostatniej chwili plany jednak zmodernizowano o tyle, że zajechaliśmy na Tatrzańską Toporową Cyrhle do wspaniałych znajomych Piotra "Piwcura", Kobiety jego Asi i córki Dagmary. Buziaki Kochani z miejsca, lubię do Was witać :*
Jest to jeden z tych wypadów o których mówić nie wolno :)
Kilka fotografii. Koniec. Ciiicho :)
 |
| Hmm, ciiicho, w drodze :) |
 |
| W drodze na Wielki Kopieniec. Kompani zawrócili, poszedłem sam, nie żałuję :) |
 |
| Nikt tamtego dnia nie był w tych stronach, szlak torowałem sobie sam i to było takie moje! |
 |
| Ciiicho. Koniec. |
Uwaga Piwcury! Xsionc tam wróci :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz