piątek, 12 maja 2017

Tatry od strony Toporowej Cyrhli Październik 2016

Prze głupi, prze szalony, prze wyjazd!
Miał być Diablak, w ostatniej chwili plany jednak zmodernizowano o tyle, że zajechaliśmy na Tatrzańską Toporową Cyrhle do wspaniałych znajomych Piotra "Piwcura", Kobiety jego Asi i córki Dagmary. Buziaki Kochani z miejsca, lubię do Was witać :*
Jest to jeden z tych wypadów o których mówić nie wolno :)
Kilka fotografii. Koniec. Ciiicho :)

Hmm, ciiicho, w drodze :)

W drodze na Wielki Kopieniec. Kompani zawrócili, poszedłem sam, nie żałuję :) 

Nikt tamtego dnia nie był w tych stronach, szlak torowałem sobie sam i to było takie moje!




Ciiicho. Koniec.

Uwaga Piwcury! Xsionc tam wróci :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz