Dziś punkrock'a zdecydowanie odkładam na bok, a to za sprawą zakupów świeżo dokonanych :) Muzyka dla mnie, ja dla muzyki... i California. Ciężko się zdecydować od czego zacząć, jednak oprawa graficzna płyty Bokka strasznie mnie intryguje, cholernie jestem ciekaw jakie dźwięki zawiera krążek, albo będę dziękował Pani Karolinie, którą w tym miejscu pozdrawiam gorąco, albo kurzem osiądzie na wieki :) Tak więc zacznę od tej pozycji, wierzę że będzie smakowała tak wybornie jak Kalifornijskie wino...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz