czwartek, 11 maja 2017

Ukraina 2016

Zacznę może od mojej ojczyzny. Nie wiele mam do powiedzenia, był to wypad kompletnie inny od wszystkich. Maj 2016 i wjazd w Gorgany. Pojechałem przeziębiony, wróciłem z anginą jakiej do tej pory jeszcze nie miałem (źle wspominam ten czas), nawet ukraińska wódka nic nie wskórała, ehh.
Tak więc, Yaremche (Jaremcze) u podnóża Gorganów było celem tamtejszej "wycieczki". Ja z Jaremczy się nie ruszyłem, Chłopaki poszli któregoś dnia w góry, ale im nie wyszło :)
Kilka fotografii, wiele ich też nie przywiozłem.

















Kolejna Ukraina będzie inna, obiecałem to Mojej Kochanej Pani :*


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz