Tu już nieco więcej przerwy w górskich przygodach, bo minęły całe 2 tygodnie od powrotu z Gór Stołowych, nim ruszyłem w Góry Izerskie z Panią M. vel "Owca" i właściwie dzięki Niej :) Zdjęcia gdzieś mi przepadły, nie potrafię ich odnaleźć :( Zachowało się kilka sztuk na mailu, które poniżej publikuję ;) Bardzo sympatyczny był to wypad kilkudniowy, wielkie podziękowania dla Małgorzaty za wspólnie spędzony czas, za trud i wysiłek włożony w to wszystko - Ty wiesz o czym mowa. Mam nadzieję, że będzie kiedyś okazja aby wszystko wyjaśnić...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz