Kacper tuż po przebudzeniu w kilku ujęciach. Słodki, prawda? ;*
… ciągle mam wrażenie, że mój czas się kończy... Z każdym kolejnym dniem mam jeden dzień mniej do przeżycia. W związku z tym każdą chwilę chciałbym przeżyć jak najpełniej …
piątek, 12 maja 2017
Bieg Namysłowian 18.06.2016
Pociągniemy w temacie Mojego "Wielkiego" Dzielnego "Artysty" :)
18-06-2016 Bieg Namysłowian, również tych "mniejszych" ;)
Brawo Kacpro! Mój Ci On! W przyszłym roku mierzymy wyżej? ;*
18-06-2016 Bieg Namysłowian, również tych "mniejszych" ;)
![]() |
| Na wzmocnienie przed biegiem najlepsze są pyszne lody jak się później okaże. |
![]() |
| Widać ten stres w oczach. |
![]() |
| Chwile zwątpienia tuż przed biegiem, Tato motywuje :* |
![]() |
| Po wyczerpującym biegu uzupełniamy stracone kalorie ;) |
![]() |
| I już na wesoło |
![]() |
| Kto jak kto ale "najgłupsze" miny należą do... ;) |
![]() |
| 3 na mecie. 3 na podium. Mój :* |
![]() |
| To jest to szczęście, szkoda że mojego tu nie widać :) |
czwartek, 11 maja 2017
Ukraina 2016
Zacznę może od mojej ojczyzny. Nie wiele mam do powiedzenia, był to wypad kompletnie inny od wszystkich. Maj 2016 i wjazd w Gorgany. Pojechałem przeziębiony, wróciłem z anginą jakiej do tej pory jeszcze nie miałem (źle wspominam ten czas), nawet ukraińska wódka nic nie wskórała, ehh.
Tak więc, Yaremche (Jaremcze) u podnóża Gorganów było celem tamtejszej "wycieczki". Ja z Jaremczy się nie ruszyłem, Chłopaki poszli któregoś dnia w góry, ale im nie wyszło :)
Kilka fotografii, wiele ich też nie przywiozłem.
Tak więc, Yaremche (Jaremcze) u podnóża Gorganów było celem tamtejszej "wycieczki". Ja z Jaremczy się nie ruszyłem, Chłopaki poszli któregoś dnia w góry, ale im nie wyszło :)
Kilka fotografii, wiele ich też nie przywiozłem.
Kolejna Ukraina będzie inna, obiecałem to Mojej Kochanej Pani :*
Powrót?!
Absolutnie nie wiem od czego zacząć, pogubiłem się, wszak nie było mnie tu przeszło rok, a znajomi powoli wypytują "coś tam nowego na blogu jest?" Hmm, zapomniałem o nim trochę, czasu też nie wiele miałem, dynamicznie to życie biegnie, świat się zmienia, jedyne co się nie zmieniło to dusza ma, wciąż w niej mnóstwo punkrocka, czasami pstrokatego momentami ubranego w nieco mniej barw. Wiele się wydarzyło przez ten rok, wiele odkryć, Kacper rośnie na dużego i mądrego chłopca, pojawiła się nawet miłość!!! Świat Łukasza został kompletnie przewartościowany, ale dobrze mi w nim a historii nie musicie znać ;) Będzie chaotycznie, rozgardiasz, chlew i anarchia!
Witam z powrotem, nie wiem na jak długo i jak często tu będę gościł, no ale do rzeczy ;)
Witam z powrotem, nie wiem na jak długo i jak często tu będę gościł, no ale do rzeczy ;)
LuMa.
poniedziałek, 7 marca 2016
Subskrybuj:
Posty (Atom)



































