… ciągle mam wrażenie, że mój czas się kończy... Z każdym kolejnym dniem mam jeden dzień mniej do przeżycia. W związku z tym każdą chwilę chciałbym przeżyć jak najpełniej …
piątek, 12 maja 2017
czwartek, 11 maja 2017
Ukraina 2016
Zacznę może od mojej ojczyzny. Nie wiele mam do powiedzenia, był to wypad kompletnie inny od wszystkich. Maj 2016 i wjazd w Gorgany. Pojechałem przeziębiony, wróciłem z anginą jakiej do tej pory jeszcze nie miałem (źle wspominam ten czas), nawet ukraińska wódka nic nie wskórała, ehh.
Tak więc, Yaremche (Jaremcze) u podnóża Gorganów było celem tamtejszej "wycieczki". Ja z Jaremczy się nie ruszyłem, Chłopaki poszli któregoś dnia w góry, ale im nie wyszło :)
Kilka fotografii, wiele ich też nie przywiozłem.
Tak więc, Yaremche (Jaremcze) u podnóża Gorganów było celem tamtejszej "wycieczki". Ja z Jaremczy się nie ruszyłem, Chłopaki poszli któregoś dnia w góry, ale im nie wyszło :)
Kilka fotografii, wiele ich też nie przywiozłem.
Kolejna Ukraina będzie inna, obiecałem to Mojej Kochanej Pani :*
Powrót?!
Absolutnie nie wiem od czego zacząć, pogubiłem się, wszak nie było mnie tu przeszło rok, a znajomi powoli wypytują "coś tam nowego na blogu jest?" Hmm, zapomniałem o nim trochę, czasu też nie wiele miałem, dynamicznie to życie biegnie, świat się zmienia, jedyne co się nie zmieniło to dusza ma, wciąż w niej mnóstwo punkrocka, czasami pstrokatego momentami ubranego w nieco mniej barw. Wiele się wydarzyło przez ten rok, wiele odkryć, Kacper rośnie na dużego i mądrego chłopca, pojawiła się nawet miłość!!! Świat Łukasza został kompletnie przewartościowany, ale dobrze mi w nim a historii nie musicie znać ;) Będzie chaotycznie, rozgardiasz, chlew i anarchia!
Witam z powrotem, nie wiem na jak długo i jak często tu będę gościł, no ale do rzeczy ;)
Witam z powrotem, nie wiem na jak długo i jak często tu będę gościł, no ale do rzeczy ;)
LuMa.
poniedziałek, 7 marca 2016
poniedziałek, 29 lutego 2016
Ukraina 2010 - kocham Karpaty!
No i jest Ua 2010. Jeszcze nie było tu tego, właściwie z niewiadomego powodu, a może zwyczajnie bez powodu. "Przekopując" ostatnio kompjuter znalazłem między innymi Ukrainę 2010, niestety tylko te kilka fotografii i w dodatku w kiepskiej jakości. Gdzie się podziały tamte... Zdjęcia i prywatki?
Mamy rok 2016, w maju będzie 7 wyjazd do ojczyzny "Dziada" :)))
Poniżej podróż w Czarnohorę...nic nie będę opisywał, bo nie wolno !
Rumunia w kolorze w innym wydaniu i o innej porze...może? :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















