… ciągle mam wrażenie, że mój czas się kończy... Z każdym kolejnym dniem mam jeden dzień mniej do przeżycia. W związku z tym każdą chwilę chciałbym przeżyć jak najpełniej …
niedziela, 7 grudnia 2014
niedziela, 30 listopada 2014
Listopadowy weekend z Synem w kilku ujęciach :)
I udało się!!! Do walki przyłączył się Kacper!!! Wygraliśmy wspólny weekend na dobry początek ;*
Get up Stand up: stand up for your rights!
Get up Stand up: don't give up the fight!
niedziela, 23 listopada 2014
too BLACK project
Myślę, że koncert krakowskiej kapeli "too BLACK project" należy zapisać do udanych!!!
Wszak karkiem dziś ruszyć nie potrafię i zgubiłem dwie gumki do włosów :)
Bardzo fajne Chłopaki, znają się na muzyce i potrafią to odpowiednio przedstawić.
Gdy zagrali utwór pt. "Wojna - sonet krymski" od razu pobiegłem do baru po ich EP'kę!!!
Jeśli nadarzy się kiedykolwiek okazja wysłuchania ich na żywo z pewnością nie przejdę obok, przydało by się tylko w lepszej scenerii akustycznej, choć nie ma co zbyt narzekać :)
Pozdrawiam zespół: Krzyśka, Daniela, Marcina i Marka!!!
Napierdalać Chłopaki!!!
http://ulub.pl/RX4wi3bjIx/06-too-black-project-wojna-sonet-krymski
Wszak karkiem dziś ruszyć nie potrafię i zgubiłem dwie gumki do włosów :)
Bardzo fajne Chłopaki, znają się na muzyce i potrafią to odpowiednio przedstawić.
Gdy zagrali utwór pt. "Wojna - sonet krymski" od razu pobiegłem do baru po ich EP'kę!!!
Jeśli nadarzy się kiedykolwiek okazja wysłuchania ich na żywo z pewnością nie przejdę obok, przydało by się tylko w lepszej scenerii akustycznej, choć nie ma co zbyt narzekać :)
Pozdrawiam zespół: Krzyśka, Daniela, Marcina i Marka!!!
Napierdalać Chłopaki!!!
A z koncertu wróciłem rano po drodze otwierając skrzynkę pocztową a tam karteczka prosto z Nepalu :)
Dziękuję Justynko! Czekam na powrót z niecierpliwością ;)
too BLACK project: "Wojna- sonet krymski"
sobota, 22 listopada 2014
piątek, 21 listopada 2014
Domowe melodie cz.2
Dziś punkrock'a zdecydowanie odkładam na bok, a to za sprawą zakupów świeżo dokonanych :) Muzyka dla mnie, ja dla muzyki... i California. Ciężko się zdecydować od czego zacząć, jednak oprawa graficzna płyty Bokka strasznie mnie intryguje, cholernie jestem ciekaw jakie dźwięki zawiera krążek, albo będę dziękował Pani Karolinie, którą w tym miejscu pozdrawiam gorąco, albo kurzem osiądzie na wieki :) Tak więc zacznę od tej pozycji, wierzę że będzie smakowała tak wybornie jak Kalifornijskie wino...
niedziela, 16 listopada 2014
MOJE niedzielne inspiracje :)
Z muzyką najzwyczajniej różnie.
"ktoś zbyt bardzo chciał"?
Dobrze, że tak jest.
Dobrze, że dźwięk.
Dobrze, że
słuch...
Domowe melodie - 15-ty 11-ty 2014-ty
- Gramy w Magię i Miecz?
- Gramy.
No to pograliśmy :) Na Magię i Miecz jeszcze czas przyjdzie, to nie ucieknie, pudło z grą leży w pokoju obok bynajmniej. Przyszły do mnie Czarnuchy z Czarnuszkami, wina poprzynosili. Miłe było to spotkanie... Nie wszystko da się skomentować, ale to właśnie nasza życiowa sentencja ;)
Brat Pit czyta...
Ania czyta...
Muzyka? Leci...
Wino- się leje w przełyki nasze...
Banany? Proszę bardzo...
I mnie azaliż także fotografowano...
Wyraz twarzy tego Gościa, którego wcale, ale to wcale nie znam, nie znałem nigdy i poznawać nie chcę, mnie osobiście kojarzy się z... sedesem :)
Piękność piękna...
Turysty jebane...
Ja też czasami czytam...
Z kim ja się zadaje? A Mama mówiła, zmień sobie Przyjaciół. I co? Jak krew w piach!
No dobra biorę to na własny sześciopak :)
Dzięki Brudasy za takie wczasy !!!
Pozdro!
sobota, 15 listopada 2014
Karkonosze bardzo prosze...
Tym razem jednogłośnie stwierdzono, iż w dniach 8-11 listopada pojechać w góry wypada celem "zgórzenia się". No to dup, pierwsza mapa jaka w rękę wlazła - Karkonosze :) Generalnie nie lubię ze względu na wszechobecne tłumy "turystów", no ale z drugiej strony tam tak pięknie jest... Udział wzięli: Brat Pit z Konkubiną Anną, Maciej i ja we własnej osobie. W pozostałych rolach: Chłopcy ze Szczecina hahaha - zwariowani wariaci lubujący dżezzz, Ruda ze schroniska, Szef Kuchni i jego "gularzyk" oraz niejaka Monika i Ania z winem hmmm :) Zacznę może od tego, że zarówno Dom Śląski pod Śnieżką jak i PTTK Pod Łabskim Szczytem zasługują na moją pochwałę pod względem jedzenia, obsługi oraz noclegu. Nijak się to ma do Schroniska Jagodna, ale na prawdę z czystym sumieniem będę mógł tam jeszcze kiedyś zawitać.
No to w drogę :)
Trzech przyjaciół z boiska na postoju numer jeden.
Ania uprawiająca tzw. w naszym środowisku Punkrock :)
Piękna aura w drodze do Domu Śląskiego.
Tra la la la la soul captives are free.
Poranne OC w AXA, OC w AXA, OC w AXA Pan też ćwiczy :)
Noo fajne te Karkonosze jeśli choć przez chwilę może być pusto na szlaku.
Jedzą, piją, lulki palą...
No i co tu komentować? :)
Love love love albo T.Love.
Zacna Czeska Buda :)
Dwa dni w górach a tu takie rzeczy na Świecie dzieją się straszne.
I na koniec gniewosz Pitego.
PODSUMOWUJĄC: ZAISTE ZAJEBISTE BYŁO TO POSUNIĘCIE :)
Pozdro!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)









