niedziela, 30 listopada 2014

Listopadowy weekend z Synem w kilku ujęciach :)

















I udało się!!! Do walki przyłączył się Kacper!!! Wygraliśmy wspólny weekend na dobry początek ;*

Get up Stand up: stand up for your rights!
Get up Stand up: don't give up the fight!

niedziela, 23 listopada 2014

too BLACK project

Myślę, że koncert krakowskiej kapeli "too BLACK project" należy zapisać do udanych!!!
Wszak karkiem dziś ruszyć nie potrafię i zgubiłem dwie gumki do włosów :)
Bardzo fajne Chłopaki, znają się na muzyce i potrafią to odpowiednio przedstawić.
Gdy zagrali utwór pt. "Wojna - sonet krymski" od razu pobiegłem do baru po ich EP'kę!!!
Jeśli nadarzy się kiedykolwiek okazja wysłuchania ich na żywo z pewnością nie przejdę obok, przydało by się tylko w lepszej scenerii akustycznej, choć nie ma co zbyt narzekać :)

Pozdrawiam zespół: Krzyśka, Daniela, Marcina i Marka!!!
Napierdalać Chłopaki!!!


A z koncertu wróciłem rano po drodze otwierając skrzynkę pocztową a tam karteczka prosto z Nepalu :) 
Dziękuję Justynko! Czekam na powrót z niecierpliwością ;)


too BLACK project: "Wojna- sonet krymski"

http://ulub.pl/RX4wi3bjIx/06-too-black-project-wojna-sonet-krymski




sobota, 22 listopada 2014

piątek, 21 listopada 2014

Domowe melodie cz.2

Dziś punkrock'a zdecydowanie odkładam na bok, a to za sprawą zakupów świeżo dokonanych :) Muzyka dla mnie, ja dla muzyki... i California. Ciężko się zdecydować od czego zacząć, jednak oprawa graficzna płyty Bokka strasznie mnie intryguje, cholernie jestem ciekaw jakie dźwięki zawiera krążek, albo będę dziękował Pani Karolinie, którą w tym miejscu pozdrawiam gorąco, albo kurzem osiądzie na wieki :) Tak więc zacznę od tej pozycji, wierzę że będzie smakowała tak wybornie jak Kalifornijskie wino...


niedziela, 16 listopada 2014

MOJE niedzielne inspiracje :)

Z muzyką najzwyczajniej różnie. 
"ktoś zbyt bardzo chciał"? 
Dobrze, że tak jest. 
Dobrze, że dźwięk.
Dobrze, że
słuch... 


MIŁOŚĆ .

Po niewinnym winie wczorajszym, niedzielę spędziłem z Kacprem. 
Kocham! Kocham! Kocham te momenty!










Domowe melodie - 15-ty 11-ty 2014-ty

- Gramy w Magię i Miecz? 
- Gramy.
No to pograliśmy :) Na Magię i Miecz jeszcze czas przyjdzie, to nie ucieknie, pudło z grą leży w pokoju obok bynajmniej. Przyszły do mnie Czarnuchy z Czarnuszkami, wina poprzynosili. Miłe było to spotkanie... Nie wszystko da się skomentować, ale to właśnie nasza życiowa sentencja ;)








Brat Pit czyta...

Ania czyta...

Muzyka? Leci...

Wino- się leje w przełyki nasze...

Banany? Proszę bardzo...

I mnie azaliż także fotografowano...

Wyraz twarzy tego Gościa, którego wcale, ale to wcale nie znam, nie znałem nigdy i poznawać nie chcę, mnie osobiście kojarzy się z... sedesem :)


Piękność piękna...

Turysty jebane...

Ja też czasami czytam...

Z kim ja się zadaje? A Mama mówiła, zmień sobie Przyjaciół. I co? Jak krew w piach! 

No dobra biorę to na własny sześciopak :)




Dzięki Brudasy za takie wczasy !!!
Pozdro!

sobota, 15 listopada 2014

Karkonosze bardzo prosze...

Tym razem jednogłośnie stwierdzono, iż w dniach 8-11 listopada pojechać w góry wypada celem "zgórzenia się". No to dup, pierwsza mapa jaka w rękę wlazła - Karkonosze :) Generalnie nie lubię ze względu na wszechobecne tłumy "turystów", no ale z drugiej strony tam tak pięknie jest... Udział wzięli: Brat Pit z Konkubiną Anną, Maciej i ja we własnej osobie. W pozostałych rolach: Chłopcy ze Szczecina hahaha - zwariowani wariaci lubujący dżezzz, Ruda ze schroniska, Szef Kuchni i jego "gularzyk" oraz niejaka Monika i Ania z winem hmmm :) Zacznę może od tego, że zarówno Dom Śląski pod Śnieżką jak i PTTK Pod Łabskim Szczytem zasługują na moją pochwałę pod względem jedzenia, obsługi oraz noclegu. Nijak się to ma do Schroniska Jagodna, ale na prawdę z czystym sumieniem będę mógł tam jeszcze kiedyś zawitać.
No to w drogę :) 

Trzech przyjaciół z boiska na postoju numer jeden.

Ania uprawiająca tzw. w naszym środowisku Punkrock :)

Piękna aura w drodze do Domu Śląskiego.

Tra la la la la soul captives are free.

Poranne OC w AXA, OC w AXA, OC w AXA  Pan też ćwiczy :)


Noo fajne te Karkonosze jeśli choć przez chwilę może być pusto na szlaku.

Jedzą, piją, lulki palą...


No i co tu komentować? :)

Love love love albo T.Love.




Zacna Czeska Buda :)





Dwa dni w górach a tu takie rzeczy na Świecie dzieją się straszne. 

I na koniec gniewosz Pitego.

PODSUMOWUJĄC: ZAISTE ZAJEBISTE BYŁO TO POSUNIĘCIE :)
Pozdro!