Po raz kolejny w tym roku udało mi się odwiedzić chyba mój ukochany Beskid. Mam olbrzymi sentyment do tego miejsca, zawsze wędruję po nim sam kompletnie zapominając o tym co na dole, rozkoszując się otaczającą przyrodą.
Tym razem postanowiłem zobaczyć jak "brzydko" wschodzi nad nim słońce, fuj- zobaczcie sami ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz