I oto kolejny raz zagościłem w ukochanych Tatrach. Miało być jesiennie, było zimowo, czyli tak jak lubię najbardziej. Lekko przedłużony weekend o piątek i poniedziałek, plecaki na siebie i hej duszo do góry :) Do schroniska "Na Morskim Oku" dotarliśmy już w ciemnościach, w drodze racząc się wytworną butelką brandy, którą to Tyśka zabrała ze sobą. Tam poznaliśmy "przeludzi" tj. 5tkę pozytywów z okolic Łodzi. Jak się później okazało nie była to jedyna noc spędzona razem na "bardaszce" :) Ale krótko o trasie. W planie dnia następnego było porachowanie się z Rysami, niestety ulewa jaka zapanowała tego dnia nie pozwoliła na wyjście ze schroniska przed południem, więc jedynym rozsądnym rozwiązaniem było przejść do kolejnego miejsca noclegowego czyli "Schroniska w Dolinie 5 Stawów Polskich". Tam znowu spotkaliśmy się z Łódzką ekipą i bardacha :) W niedzielę na mega kacu przy całkiem niezłej pogodzie przeskoczyliśmy "Orlą Perć" Zawratem i przez Halę Gąsienicową w dół na już łóżkowy nocleg. O tak właśnie w 2 zdaniach to było. Fot. mieszane by Tyśka & LuMa.
 |
| Tyśka w drodze na Morskie. |
 |
| Wypinka na niedźwiadka :) |
 |
| Szalone rękawice "Patora". |
 |
| Chłopcy z Łodzi - pozdro! |
 |
| W drodze na 5 stawów. |
 |
| Pierwsze spojrzenie na Dolinę Pięciu Stawów. Górki często to chowały się to pokazywały pośród chmur. |
 |
| Piwko w 5-tce zacne. |
 |
| Uśmiechnięty Wicia "słoikowy". |
 |
| Bardaszka w schroniskowej kuchni. Stopa Wiciego. |
 |
| Tuż po przebudzeniu na glebie, Ruda na kacu. |
 |
| Po szybkim śniadanku, pysznym piwie zaprosiłem Tyśkę na Zawrat. |
 |
| Zaśnieżony, zalodzony Zawrat 2159 m n.p.m. |
 |
| Panorama z Zawratu w stronę Pięciu Stawów. |
 |
| Z głową w chmurach. |
 |
| Zejście na stronę Hali Gąsienicową. |
 |
| Hala Gąsienicowa w jesiennej scenerii. Na pierwszym planie a właściwie w tle Kościelec. |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz