poniedziałek, 30 września 2013

IV pielgrzymka na Jelczańskie Punkowisko. 28-29.09.2013

Jak zawsze spontanicznie zebraliśmy się na naszym "punkowisku" by pomodlić się, wyspowiadać i zwyczajnie "pobardować". W IV edycji wzięły udział następujące osobistości: Ojciec Krzysztof (nie mogło go zabraknąć), Siostra Barbara, Brat Maciej oraz dwie świeżynki: Maria i Bezimienny. Na miejsce dotarliśmy wczesnym wieczorem, jednak o tej porze roku było już ciemno jak w przysłowiowej "dupie" :) Szybka organizacja ognia, rozbicie pałatek i mogliśmy zasiąść do wieczornej modlitwy.

Maria (po lewo) i Siostra Barbara kątem plują.

Zdjęcie paszportowe Ojca Krzysztofa.

Cisza, spokój, nic się nie dzieje... jeszcze :)

Klateczka Ojca.

O poranku była tym razem i kawa.

Stałe miejsce biwakowe. Nadal nic się nie dzieje...

Barbra przy śniadanku.

I tylko siekiery... hasło pielgrzymki 2rd.

Córka Ojca.

I się zaczęło. W pewnym momencie przyszło 2 gości, pomarudzili, że namioty na trasie biegu postawiliśmy. Cóż takie ot zafundowaliśmy biegaczom przeszkody :)

Obelix naparza.

Publika. Gromkie brawa. Zdjęcia.

Bezimienny trzymający puchar dla maratończyków.

"Moje pije już ze szklanki! -A mój się nauczył z puszki! -Gdzie kupiłaś czarne glanki na te śliczne małe nóżki?"


Obóz zwinięty. Już w głowie V edycja. Kiedy? Niebawem. Gdzie? Na punkowisku.

Jesienne kolory.

Do modlitwy zachęcający Ojciec Krzyś.

I takie torpedy podjechały.


Jak zawsze było miło. Jak zawsze coś się wydarzyło. Historia się pisze...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz