20-12-2015
15 lat nie widziałem Bałtyku :) Postanowiłem to zmienić, spontanicznie przy nadmiarze (co rzadko się zdarza) czasu, kupiłem bilet do Gdańska, spakowałem plecak i sobie pojechałem :) Góry to jednak góry i ciągnie w nie jak cholera, jednak morze można zobaczyć raz na 15 lat... :)
A oto krótka historia z podróży na północ.
W Gdańsku byłem wczesnym niedzielnym rankiem.
Szwędaczka po Gdańsku zaowocowała w takie oto fotografie.
Podczas "szwędaczki" natknąłem się na plakat, który przykuł moją uwagę.
Wystawa w Muzeum Narodowym w Gdańsku pt. "Grzech".
Obrazy grzechu w sztuce europejskiej od XV do początku XX wieku.
Kto ma możliwość- gorąco polecam, wystawa potrwa do 31.01.2016.
| Peter van der Heydel "Pycha", 1558 |
| Peter van der Heydel "Chciwość", 1558 |
| Krąg Hieronymusa Franckena I "Porwanie Heleny", ok.1600 |
| Jacob Isaacz. Van Swanenburgh "Piekło-fantazja", ok. 1600 |
Po wspaniałej wystawie czas zobaczyć morze...
Sopot.
Plażowanie :) Było wino i oczywiście "Fryzjer na plaży" Daab'u :)
Po wypiciu wina sytuacja rozwijała się dynamicznie, szkoda mi na przykład "kadzidełka miłości" otrzymanego na sopockiej ulicy od sympatycznego "podróżnika" zbierającego na wyprawę do Indii :)
PISlamizm sopockiego dworca kolejowego.
Po "zameldowaniu" się w hostelu, do którego już nigdy więcej nie dotarłem :) wyprawa ruszyła na południowy wschód do miasta Elbląg :)
Klub muzyczny "Mjazzga"- chyba on mnie trochę zmiażdżył :)
Podczas podróży po północnych miasteczkach, bulwarach, ulicach i knajpach, towarzyszyła mi bardzo sympatyczna przewodniczka rodem z Elbląga :)
Pozdrawiam Cię ciepło w tym miejscu!
Z Elbląga miałem trafić do Gdańska, gdzie czekało na mnie miejsce we wspomnianych hostelu, jednakże losy potoczyły się zupełnie inaczej. Otóż Pan Konduktor obudził mnie przed stacją Słupsk! :) Tak się skończyła moja przygoda z północą.
Szybko, intensywnie, w większości w pociągach.
Było super!!!
:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz